Some day, I'll go back to the grunge.

And some day, I'll find my grunge life.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Nie odzywałam się, wiem... Ale są wakacje, a ja mam życie :)

Zresztą podejrzanie mało mi zależy. Tak ogólnie, na wszystkim. Ot, taka ze mnie ruda suka. Zresztą wam chyba też zwisa, tak przypuszczam...

Szczerze, nie mam nic do powiedzenia. Oprócz tego, że cholernie tęsknię za osobą którą kiedyś byłam. Bardzo się zmieniłam. Nie tylko fizycznie, przede wszystkim psychicznie.

Cause... it's all about the love, man. Feel my groove.

Hipisowsko, ale przecież grunge w dużej mierze bazuje właśnie na kulturze hipisów. Wy sobie poczytajcie o hipisach gdzie tam chcecie, a ja... wrócę do poprzedniego zajęcia. Znaczy seksu. Niesamowite, jak człowiek potrafi się zmienić pod wpływem miłości. Polecam, rebel-chick.
lens2391529_1280007012grunge-music-bands.jpg
Tagi: brak tagu
20.07.2013 o godz. 20:57
Um... nie za bardzo wiem, co napisać... u mnie wszystko gitara. No, może nie do końca... Ale puszczam muzykę na full, ogłuszam się, i jest ok. Problemy zawsze były, są i będą, prawda?

Nie sądzę, żebym tylko ja była w takim dołku... co nie zmienia faktu, że nie wiem kompletnie co czuję. Zawsze nabijałam się z tych żałosnych lasek, które nie wiedzą, co robić, co czuć. A teraz sama się tak zachowuję... powinnam strzelić sobie w skroń.

Aha, i dzisiaj zakończenie roku. Prywatna szkoła - prywatny termin. Myślę, że wszyscy posrają się ze śmiechu widząc mnie w ołówkowej spódnicy, szpilkach i białej bluzce zamiast w koszuli w kratę, jakimś t-shircie i poszarpanych dżinsach... Będą jaja.
Tagi: brak tagu
27.06.2013 o godz. 09:59
Nie możesz tracić kontroli! To jedno z głównych przykazań każdego grunge'owca. Mimo że chlejemy na potęgę prawie tak jak punkowcy, ćpamy więcej niż wszyscy klienci Monaru razem wzięci i żyjemy bardziej rock'n'rollowo niż Rolling Stones, zawsze kontrolujemy sytuację. Przynajmniej w teorii. Ale cśśś, wszystko jest pod kontrolą.

Lubimy spożywać alkohol, ale nawet w stanie upojenia trzymamy fason i nie budzimy się następnego dnia z dziesięcioma obcymi osobami w łóżku. Pamiętajcie - wszystko jest pod kontrolą.

Jako jedyni możemy siedzieć do czwartej nad ranem w kawiarni, popijając kawę, i przez trzy godziny paląc jednego papierosa, nie pisząc przy okazji jakichś mhrocznych wierszy. Dlaczego? Zgadliście. Bo kontrolujemy sytuację.

Fajki to paskudna sprawa, ale... cóż. Stało się, już się nie odstanie - palę. Ale spoko, wszystko jest pod ścisłą kontrolą.
4b364b768a35f75f2895eaf.jpeg
Tagi: brak tagu
24.06.2013 o godz. 16:36
Nie wiem czemu nie mogę tutaj umieścić normalnego video z naszego kochanego, ciągle zmieniającego się na lepsze youtube, więc piosenkę na dobranoc wrzucam w formie linku.

https://www.youtube.com/watch?v=wGiTPgvKktM
Tagi: Pearl Jam
23.06.2013 o godz. 22:15
Huh, cześć. Tutaj Rebel Chick.

Założyłam tego bloga, żeby wprowadzić trochę grunge'u, buntu, dobrej muzyki, dobrych zdjęć i artystów, no i jeszcze więcej buntu i grunge'u do tego nudnego jak pizda miejsca.

Mam 16 lat, fizycznie. Czasem wydaje mi się, że jestem dzieckiem, a czasem, że mam parę wieków. Ale to nic - to mi nie przeszkadza w byciu sobą, prawda?

Jestem muzykiem, gitarzystką, tekściarzem, wokalistką i miłośniczką underground - w wolnych chwilach uczęszczam do ogólniaka.

Chcę znaleźć ludzi podobnych do mnie - w realu nie ma ich zbyt wielu. Chcę też sobie spokojnie pohejtować Bieberkowo-Directionerkową hołotę. Znaleźć dla siebie miejsce w internetach, gdzie będę mogła wyżywać się twórczo i dawała wszystkim grunge'owego kopa.

Tak naprawdę o tym, czy jesteś grunge czy nie decydują twoje uszy - nie styl ubierania się. On może tylko pomóc rozpoznawać "naszych". Ale to miłość do muzyki zrobi z ciebie grunge'owca. Możesz nosić co chcesz, nawet różowe ciuszki z hello kitty - mnie to lata. Jeśli masz muzę w sercu, jesteś mój.
grunge-girls.jpg
Tagi: brak tagu
23.06.2013 o godz. 21:09